poniedziałek, 14 lutego 2011

Wyróżnienie.

Bardzo dziękuję za wyróżnienie od Elżuni.
Przesyłam je wszystkim blogowiczkom, które mnie oglądają i wspierają w działaniach.

niedziela, 13 lutego 2011

Od najmniejszej do największej.



Żal było wyrzucić te szpulki, bo po babci.
Makówki same do nich wskoczyły.
Zdobią półkę pod sufitem w przedpokoju bez okien, dlatego zdjęcia nieszczególne.

sobota, 12 lutego 2011

Świece.






Znowu zrobione dawno temu.
Kolejno: żółta z korą cynamonowca i brokatem, różowa z patyczkami, biała z kamieniami.

piątek, 11 lutego 2011

Mokro- czyli w sam raz dla ryby.





Rybka zrobiona przy okazji lepienia czegoś innego z masy solnej.
Przeznaczona do ponownego zawieszenia,  wymaga jednak renowacji.

czwartek, 10 lutego 2011

Pierot.

Jedno zdjęcie na zakończenie dnia.
Aplikacja na życzenie.
Twarz aplikowana na ocieplaczu, przyszyta była kiedyś do białego sweterka z obszernym kołnierzem i ściągaczem w kolorach szarego melanżu, wykonanego ściegiem ażurowym. Melanż miał kilka wcieleń i gdzieś go jeszcze mam. Kupiony w Pewexsie, jeśli ktoś jeszcze pamięta o czym piszę.
Dziwię się, że pamiętam. Sweterka już nie ma i właścicielka dawno temu wyrosła. Jednak aplikację zachowałam.

środa, 9 lutego 2011

Wrzosowa kiść.





Brelok- przywieszka wykonana jakiś czas temu i zapomniana.
Zdjęć dużo bo nie mogłam się zdecydować, które wybrać.


Dostępna TUTAJ





Koraliki jablonex i plastikowe, bryłki muszli i janczarek (wydaje delikatny dźwięk), mocowane na druciku i łańcuszku. Wszystkie elementy połączone z kulą melanżową, filcową.




Całość gotowa do zamontowania za pomocą posrebrzanego karabińczyka.


wtorek, 8 lutego 2011

Kolia z morskiej toni.





Bardzo podoba mi się rozświetlony cień, od plastikowej kuli. Dlatego to zdjęcie prezentuję jako pierwsze.

Kolia dostępna TUTAJ








Kolia szydełkowana z cieniowanego kordonku. Obręcz w formie falbanki zdobionej koralikami jablonex. Zapięcie na lasso. Przywieszka składa się z rurki i koralika imitującego kruszone szkło, dalej plastikowa kula poprzecinana kreskami, pętla tkana koralikami i perłowe serce. Wszystko poza kulą  z jablonexu.


poniedziałek, 7 lutego 2011

Len z liczi.




To już drugi naszyjnik z pestkami liczi (pierwszy był w bakłażankach).

Jeszcze dostępny, znajdziesz go TUTAJ.








Tym razem w lnianym szydełkowym oplocie.
Dodatkowo satynowa tasiemka, kuleczki drewniane i plastikowe.
Pestki zjedzonego przeze mnie liczi, suszone i lakierowane. Bardzo lubię owoce, a pestki również, za to, że każda inna.



Wyróżnienie po raz czwarty.


Dziękuję Izabeli za wyróżnienie. Cieszę się, że zdobywam popularność poza granicami Polski. Jednocześnie zapraszam do oglądania bloga Izabeli, która zaskakuje odkrywczymi poszukiwaniami.
Chciałabym nagrodzić wszystkie  blogi zagraniczne i polskie, które do mnie zaglądają i dostarczają mi nowych inspiracji.

niedziela, 6 lutego 2011

Zwiastuny wiosny.



Właśnie Grechuta śpiewa w radiu... wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...

No to pokazuję trochę wiosny, jeszcze nie skończonej. Rano błysnęło piękne słońce i udało się cyknąć zdjęcia. Niestety nie na długo i teraz jest zamieć. Mam nadzieję, że to ostatnie groźby zimy.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...