czwartek, 17 lutego 2011

Dzień kota. Wspomnienie.

Nasz Miau.

Wspominki.






To już wszystkie z prezentowanych broszek, z cyklu "Zimowe".
Niektóre z nich jeszcze dostępne TUTAJ.
Teraz oczekuję wiosny i "Wiosenne" broszki też.

Żegnamy zimę, może raczy odejść przed kalendarzowym terminem.

środa, 16 lutego 2011

Grafitowy kwiat.




Ostatnia broszka z cyklu "zimowe".
Jedna z moich ulubionych i jeszcze DOSTĘPNA.
Wykonana techniką nunofilc na elastycznej koronce.
Zdobiona grafitowymi perełkami i koralikami jablonex oraz kulą i liściem z filcu.



wtorek, 15 lutego 2011

Zimowe niebo.




Jedna z ostatnich broszek, z cyklu "zimowe".
Wykonana techniką nunofilc na fioletowej koronce. Zdobienia lokami w barwie lila i koralikami jablonex.
Zapięcie na agrafkę obszytą arkuszem filcu.



poniedziałek, 14 lutego 2011

Serce niekoniecznie walentynkowe.



Serce z aksamitu, które zabezpiecza pierścionek. Zapięcie jablonex.
Serce stanowiło wnętrze woreczka z czarnego aksamitu. Woreczek był haftowany krzyżykami w motyw róży. Niestety uległ zniszczeniu, zostało tylko serce.

Wyróżnienie.

Bardzo dziękuję za wyróżnienie od Elżuni.
Przesyłam je wszystkim blogowiczkom, które mnie oglądają i wspierają w działaniach.

niedziela, 13 lutego 2011

Od najmniejszej do największej.



Żal było wyrzucić te szpulki, bo po babci.
Makówki same do nich wskoczyły.
Zdobią półkę pod sufitem w przedpokoju bez okien, dlatego zdjęcia nieszczególne.

sobota, 12 lutego 2011

Świece.






Znowu zrobione dawno temu.
Kolejno: żółta z korą cynamonowca i brokatem, różowa z patyczkami, biała z kamieniami.

piątek, 11 lutego 2011

Mokro- czyli w sam raz dla ryby.





Rybka zrobiona przy okazji lepienia czegoś innego z masy solnej.
Przeznaczona do ponownego zawieszenia,  wymaga jednak renowacji.

czwartek, 10 lutego 2011

Pierot.

Jedno zdjęcie na zakończenie dnia.
Aplikacja na życzenie.
Twarz aplikowana na ocieplaczu, przyszyta była kiedyś do białego sweterka z obszernym kołnierzem i ściągaczem w kolorach szarego melanżu, wykonanego ściegiem ażurowym. Melanż miał kilka wcieleń i gdzieś go jeszcze mam. Kupiony w Pewexsie, jeśli ktoś jeszcze pamięta o czym piszę.
Dziwię się, że pamiętam. Sweterka już nie ma i właścicielka dawno temu wyrosła. Jednak aplikację zachowałam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...