wtorek, 21 sierpnia 2012

Pelerynka na upale noce.


Forma przypomina mi retro pelerynki.
Mój mąż w trakcie układania czesanki, nazwał wzór pawimi oczkami.
Mnie bardziej kojarzy się z ogonem pawia.

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Absolutnie nie na upały.


No cóż nie przewidziałam, że będę bite rekordy w osiągach temperatury.
Jutro finał na manekinie. 
Z noszeniem trzeba poczekać na chłody.
Nie wiem co lepsze?

niedziela, 19 sierpnia 2012

Pastele.


sobota, 18 sierpnia 2012

Uwielbiam nunofilc.


Kupując ten jedwab z sari, miałam bardzo mieszane uczucia. 
Był tak dziwny w dotyku, że obawiałam się, czy aby nie jest syntetyczny.
Muszę przyznać, że po dołożeniu oprawy kolorystycznej czesanki i jej wpływowi na przeobrażenie strukturalne tkaniny, przeszedł moje największe oczekiwania.

piątek, 17 sierpnia 2012

Szal na lato.


Szal jak mgiełka w sam raz na letnie noce.
Dostępny TUTAJ.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Słoneczna laguna.


... czyli coś w sam raz na upały z delikatną, filcową kołderką na letni ziąb.

środa, 15 sierpnia 2012

Dariusz Gołębiewski pan koralik


 To co podałam w tytule postu, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę i wszystkiego się dowiecie.
Spotkałam Go w Cisnej na początku sierpnia.
Zainteresowały mnie oczywiście koraliki, ceny różne na każdą kieszeń. 
Przyciągnęła moją uwagę oczywiście bransoletka (tak jest za każdym razem), jak sam powiedział najdroższa i niestety nie na moją kieszeń.
Bezpośredni i bezceremonialny w pozytywnym tego słowa znaczeniu, szybko nawiązaliśmy rozmowę i wymieniliśmy się wizytówkami. 
Pytał o kod pocztowy i natychmiast zlokalizował skąd jesteśmy.
Dopiero gdy włożyłam SD do komputera, zobaczyłam na zdjęciu, że ma balkonik. 
Dzisiaj zaczęłam poszukiwać informacji.
Jestem pod wrażeniem, tym bardziej, że to poniekąd moja profesja (nie mam na myśli biżuterii).

wtorek, 14 sierpnia 2012

Skojarzenia.


Jeszcze wczoraj wieczorem wpatrywałam się w te akwariowe cuda.
Przypomniały mi przedurlopowe filcowo- jedwabne zmagania.
Niedługo pełna prezentacja.
Zapraszam do wczorajszej zgaduj- zgaduli.
Rybki też pochodzą z ... tego miasta. 

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Przedstawiciele.


Przyszły odpowiedzi.
Miasto to Sandomierz.
Kamień to krzemień pasiasty, ja lubię go nazywać pasiak świętokrzyski.
Ten na zdjęciu (w wymienianej już pracowni) ma wymiary monstrualne (około 30x 40x 20 cm)
Dzisiaj ostatnia podpowiedź!!!
Miasto jest bardzo stare i leży nad Wisłą.
Kamień ma w nazwie dwa wyrazy.
Prezencik z kamyczkiem czeka na wytrwałych.
  Oj bardzo trudne! Dalej brak komentarzy.
Kolejna podpowiedź.
Kamień jaki widzicie na zdjęciu występuje tylko w Polsce i to na niewielkim obszarze.
Tu cytat:
Swoim usłojeniem przypomina wzburzoną wodę, a krzesany jeden o drugi miota iskry.
Pracownia, o której pisałam wczoraj należy do Cezarego Łutowicza.
Nigdzie indziej nie widziałam tak ciekawych wzorów.
Czy już wiecie jakie to miasto?


Widzę, że trudne, bo ani jednego komentarza.
No to ciąg dalszy.
W mieście tym istnieje pierwsza pracownia, która od 1972 roku zajmowała się profesjonalną obróbką kamienia na zdjęciu powyżej.
Mam nadzieję, że będzie łatwiej.
...
Od wczoraj w zapłakanym deszczem...?
Ta zagadka myślę, że będzie trudniejsza.
Oto przedstawiciele miasta i umaszczenia.
Co dzień podam kolejną podpowiedź.

sobota, 11 sierpnia 2012

Siedmiodniowy widok z okna.




Taki widoczek jak fototapeta miałam z okna przez siedem dni.
Jednak dopiero dzisiaj mogę Wam go pokazać.
Ciekawe czy ktoś wie, (oprócz jednej osoby, która niezmiernie pomogła mi w zaplanowaniu zwiedzania, za co bardzo dziękuję) skąd go zrobiłam.
Choć jeszcze nie jestem w domu, jestem wreszcie w kontakcie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...