sobota, 8 września 2012
piątek, 7 września 2012
Ażurowa kamizelka.
Kamizelka leciwa.
Projekt zaczerpnięty z Burdy.
Wykonana włóczką moherową.
Obrębiona wokół, dekoltu, ramion i na dole, ściegiem rowkowym, włóczką wiskozową.
czwartek, 6 września 2012
środa, 5 września 2012
"Piękne motywy".
Tytuł postu zaczerpnęłam z komentarza Nurrguli.
Motywy, tak jakoś złożyły się w kwiatowy kolaż.
Było to tak dawno, że nie pamiętam jak powstało.
Wiem tylko, że otrzymałam sporo katalogów ogrodniczych.
Pudełko po landrynkach ważne o tyle, bo znowu ze zbiorów mojej babci.
Prezentacje wnętrza i zewnętrza.
Przetarcia autentyczne po rantach (jeśli tak można powiedzieć o kole).
Trzeba by pomyśleć jak to odświeżyć.
Etykiety:
decoupage,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
wtorek, 4 września 2012
poniedziałek, 3 września 2012
Bransoletka z wakacji.
Bransoletka nie moja.
Dorobiłam tylko zapięcie, bo się wystrzępiło.
Dopiero teraz zobaczyłam, że Miłek też zaistniał na zdjęciach w postaci własnego owłosienia.
Etykiety:
bransoletki,
szydełko
niedziela, 2 września 2012
Morskie opowieści
Mięciutki, milutki, cieplutki i obustronny we wzory lub w struktury.
Jak kto woli, od dzisiaj dostępny TUTAJ.
Etykiety:
coś na szyję,
filc,
szale
sobota, 1 września 2012
Odsłony morza.
Odnośnie komentarza w poprzednim poście, ta kropla ma za zadanie wypełnić wnętrze.
To mój ulubiony kryształ górski przywieziony spod Kamieńczyka w Karkonoszach.
Już nie raz pozował do zdjęć. Jest nawet w nagłówku.
Płynę na Waszych komentarzach, skąd zapożyczyłam tytuł postu.
... nie ma jak inspiracje...
Wzburzona fala powyżej i sztil na morzu poniżej, czyli nunofilc na jedwabiu.
Jutro koniec morskich opowieści.
Etykiety:
coś na szyję,
filc,
szale
piątek, 31 sierpnia 2012
Znowu nuno.
Lubię rysować meandry szczególnie w mandalach, no cóż kwintesencja życia.
Pewnie dlatego ten motyw, ma też odzwierciedlenie w moim filcu.
Tą włóczkę stosuję po raz drugi, jeśli chcecie poszukajcie.
Przedstawiam dwie strony szala, wykonanego miesiąc temu.
Po drugiej stronie nunofilc na jedwabiu.
Juto dalej.
Etykiety:
coś na szyję,
filc,
szale
czwartek, 30 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)