Okazało się, że mam zdjęć mniej niż mi się wydawało.
wtorek, 4 czerwca 2013
poniedziałek, 3 czerwca 2013
niedziela, 2 czerwca 2013
Etno z różnych stron świata.
Jak widać rannego słońca było aż w nadmiarze, także udało się konstrukcję obfocić.
Wyszła składanka wielonarodowościowa, jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, to spójrz we wcześniejsze posty.
Tutaj pełna akceptacja.
W końcu temari to archaiczna piłka, patyczek może posłużyć jako kosteczka, bo świetnie wylizana przez morze.
Jedyny brak zrozumienia, to dlaczego zabierasz mi moje okno wystawowe.
Etykiety:
haft,
moje zdjęcia,
naszyjniki i kolie,
szydełko,
temari
sobota, 1 czerwca 2013
Kula temari- czyli powtórzenie, ponieważ...
...dzisiaj cały dzień lało i nie było możliwości zrobienia dobrych zdjęć.
Mam nadzieję, że jutro się uda.
Etykiety:
haft,
naszyjniki i kolie,
szydełko,
temari
piątek, 31 maja 2013
Z różnych stron świata.
Na początku powstała kula temari, jednak jakoś nie mogła się skończyć, może dlatego, że nie było pomysłu do czego jest potrzebna. Czyli Japonia.
Później otrzymałam bezinteresownie, trzy skarabeusze od zaprzyjaźnionej http://egomorphosis.blogspot.com/. Czyli Egipt.
Następnie znalazłam patyczek wyrzucony przez morze. Czyli Bałtyk.
Żeby podtrzymać naturalne barwy, dołożyłam już prezentowaną włóczkę z lnem. Czyli Polska.
Jutro całość.
Mam nadzieję, że nie zawiodę.
Etykiety:
haft,
naszyjniki i kolie,
szydełko,
temari
czwartek, 30 maja 2013
Temari.
Znowu powrót do rzemiosła japońskiego.
Dzisiaj element główny kula temari.
Tym razem choć wykonana tym samym kordonkiem, co poprzednio, to nie bombka choinkowa.
Czym jest okaże przedstawię niebawem.
Będzie kilka odsłon, bo to złożona konstrukcja.
Powstawała prawie pół roku, czekając na inspirację.
Etykiety:
haft,
naszyjniki i kolie,
temari
środa, 29 maja 2013
Mniszkowo- dmuchawcowa pelerynka.
Nie mam odpowiedniego "ludzia" do ekspozycji.
Może na koniec całej serii pokażę kilka skanów starych zdjęć.
Te pelerynki najlepiej prezentują się w ruchu.
Etykiety:
moje malunki,
ubrania
wtorek, 28 maja 2013
Studium dmuchawca.
Po trzech latach wracam do motywu, który kojarzy mi się z ciężkim przeżyciem.
Zainteresowanych odsyłam TUTAJ.
Jednakże czas leczy rany, dlatego otwieram kwiatową serię, którą pomęczę Was przez całe lato.
Właśnie odkopałam i udało mi się obfocić moje bardzo stare malunki, które jak to u mnie bywa najczęściej, stanowią wartość użytkową.
Jutro dalszy ciąg opowieści.
Etykiety:
moje malunki,
ubrania
poniedziałek, 27 maja 2013
Filcowe poncho- szal.
Dużo zdjęć i dużo możliwości noszenia: szal, poncho, pelerynka i jeszcze jak kto chce to nazwać.
Niestandardowe rozwiązanie podpowiedziała mi Bożenka, za co jej bardzo dziękuję.
Zdjęcie powyżej pokazuje również inne zastosowanie. Przez tą lukę przekłada się rękę i jest coś w rodzaju okrycia tylko jednego ramienia.
Poniżej zdjęcia w zbliżeniach dla zainteresowanych, czyli co można zrobić z nićmi pozostałymi z rozprutych szwów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)