niedziela, 16 marca 2014

Kontynenciki marcepanowe.


Polecam coś niezwykle smacznego.
Jadłam je W Kontynentach  w styczniu.
To co poniżej, to moja wersja i moim zdaniem nie odbiega od oryginału.
Robi się szybko i prosto.
Potrzebne będzie.


Masa marcepanowa.


Naturalne kakao i miseczka.


Mały noż.

Z masy marcepanowej toczymy palcami  kulki w formie oliwki,
nacinamy je wzdłuż nożem.
Kulki mają udawać ziarna kawy.


Toczymy je w kakao, samo się oblepia.
 Nadmiar otrzepujemy.



W tym momencie przygotowanie skończone.
Wystarczy tylko ułożyć jak sobie życzycie, 
albo po prostu zjeść.
Uwielbiam słodycz marcepanu i gorycz kakao w jednym.
Smacznego.


No i rzecz nieodzowna.
Zwierz musi zatwierdzić.


sobota, 15 marca 2014

Pochwały dla...


Wygrałam u Hannah.
Cieszę się niesamowicie, tym bardziej,
że to moja ulubienica jeśli chodzi o sutasz.
Szkoda tylko Aniu, że likwidujesz bloga.
Jeszcze raz dzięki.

Poniżej moje wielkanocne jajczane ozdoby zakupione u Beaśki.
I fajny króliczy gratisik wraz z craftową krateczką.
Dzięki.


wtorek, 11 marca 2014

Barwy przedwiośnia.


Nie powiem, że zdjęcie było źródłem inspiracji, bo zrobiłam je dzisiaj.
Inspiracja była raczej modyfikacją, dwóch kawałków jedwabiu.
Jednak barwy mi się zmieszały jak na zdjęciu ozimina i cienie bezlistnego marcowego lasu.
Więcej zdjęć od jutrzejszego wieczoru na Chwilach.



Lamowana dziurka w tkaninie,
posłużyła jako przekładka.
Ubytki podkroju wcześniejszej  bluzki, uzupełniłam filcową siateczką.




poniedziałek, 10 marca 2014

Wrzoście kwitną na wiosnę.


W trakcie powstawania.




Dlatego zagwozdka w ich barwach.
Kilka lat temu pokazywałam coś w tych klimatach.
Jeśli chcecie to ZAGLĄDAJCIE.



niedziela, 9 marca 2014

Sukienka po babci.


Pierwsze i przedostatnie zdjęcia to wcześniej pokazywana taśma pasmanteryjna.
Sukienka lub jak ktoś woli kiecka fotografowana z fleszem lub bez.
Kolor rzeczywisty coś pomiędzy.
Na koniec guzik dołożony z sukienki po drugiej babci,
przedwojennej warszawskiej krawcowej.
Jednak jakiś niefotogeniczny, ale zapewniam piękny i ze szkła.
Odnośnie kiecki, to 100% wełny, czyli gryząca.

sobota, 8 marca 2014

Żakard jako kolejny element.


To moje ostatnie dodatki do sukienki.
Też stare.
Rulon z krawata mojego ojca, który kiedyś był do beretu, obecnie w nowym wcieleniu.


Żakardy uwielbiam od zawsze. 


Jeśli ktoś chce może odwiedzić łódzkie Muzeum Włókiennictwa.
Polecam.


To co powyżej, to karta perforowana do żakardu,
zaczątek programu komputerowego, 
także w maszynach hafciarskich.

piątek, 7 marca 2014

Lubiła kolor miodowy...


Tą rzecz mam po mojej babci Maryjannie.
Jak widzicie mimo moich starań, ozdoba pasmanteryjna się sypie
 i częściowo jest pozbawiona koralików.
Nie mogę jej jednak wyrzucić bo na pewno osiągnęła już setkę.
Poza tym mam do niej osobisty sentyment.
Jutro ciąg dalszy prezentacji.

wtorek, 4 marca 2014

Piniata na koniec karnawału.











Dla dzieciaków rozbijanie piniaty to zawsze gwóźdź programu.
Deszcz cukierków to wielka radocha.

Aby to im zapewnić, wystarczy: pudełko po butach, kolorowy papier pakowy, kolorowa krepina, można też dodać oczy z plastiku. Jednak konieczny jest worek cukierków w kolorowych papierkach i kij do rozbijania.

niedziela, 2 marca 2014

Tutorial. Szalik z kiściami.


Opracowałam lepszą taktykę.
Potrzebne będzie na jeden szalik jedna koszulka foliowa A 4 z wypełnieniem z brystolu.


Włóczkę należy rozciągnąć i następnie naciągnąć na koszulkę z dwóch stron.
Następnie obłożyć czesanką z jednej strony lekko podfilcować, 
a następnie odwrócić na drugą stronę.


Ja filcowałam dwa szaliki jednocześnie.


Po połączeniu czesanki należy przeciąć jedną warstwę czesanki,
nie przecinając koszulki.

Teraz wyjmujemy koszulkę.

Tak to wygląda po usunięciu koszulki.

Teraz przecinamy drugą warstwę.

Rozkładamy filc w kształcie koła i filcujemy dalej.
Więcej w poprzednim TUTORIALU.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...