piątek, 18 grudnia 2015

Złoty jeżowiec.


To moje pierwsze medaliony, nigdy do nich nie miałam serca.
Jednak o dziwo je kupiłam i efekt końcowy zaakceptowałam.
Dzisiaj pierwszy "kapiący" złotem.
W tym roku w ruch poszły koronki i farby akrylowe, głównie perłowe.
Jak już pisałam, musiało być szybko, wiec pomysł na kropki zamiast misterne konturowanie.
Mniej widać niedoskonałości i jak to napisała Bulma: niemożliwość wypolerowania styropianu.
 






wtorek, 15 grudnia 2015

Nadchodzą koronkowe jeżowce.


W tym roku bombki ze względu na brak czasu, musiały być szybkie.
Potrzeba matką wynalazku.
Mój wynalazek to jeżowce.
Już trochę widać na zbliżeniach.
Z powodu braku światła, zdjęcia będą kiedy trochę zaświeci słońce.




poniedziałek, 14 grudnia 2015

Niech ogrzewa serca.



Dużo zdjęć o niczym, bo tylko jednej karcie.
W tym roku nietypowa bo w złocie, ja preferuję raczej zimne barwy.
Dla odmiany inaczej, niech ogrzewa serca.



niedziela, 13 grudnia 2015

Wreszcie zabłysła pierwsza gwiazdka.


To zajawka.
Wreszcie coś bożonarodzeniowego w tym roku.
Tak zapóźniona nigdy nie byłam.
 

wtorek, 8 grudnia 2015

Lśnienie smerfnej czapy.



Lśnienie powoduje podszewka czapy z wykorzystaniem mojego starego golfa.
Moje czapki muszą być ciepłe.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Gwieździście.


Najpierw zakupiły się nauszniki robocze.


Później wykonała się rozeta w kształcie gwiazdki.


Widok wewnętrzny, focony rok wcześniej.

niedziela, 6 grudnia 2015

Powiało zimą...


Czyli wreszcie coś u mnie ruszyło.
To co widzicie to oczywiście zajawka.
Powstało przypadkiem.
Przydała się rok temu zakupiona włóczka,
no i coś zakupione w markecie szwedzkim.
Czekać musiało rok.
 

Gwiazdka poniżej spowodowała moje działanie.
Dostałam ją i kolejne od mojego dziecia,
na zasadzie, chcesz to bierz, bo ja wyrzucam.
Jak zwykle było mi szkoda.





Jutro wrzucę ciąg dalszy.
Miło mi, że do mnie zaglądacie, mimo takiej rękodzielnieczej posuchy.
Jednak przyszykowałam dzisiaj bombki do obróbki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...