czwartek, 24 grudnia 2015

Wigilijna noc...


...piękna, czarowna, tajemnicza i urokliwa.
Życzę Wam takich przez cały rok. 
Niech te piękne święta tkwią w nas.


Teraz po wigilijnych wieczerzach, jest czas już dla siebie, dla odpoczynku.
Udało się usiąść i popatrzeć co u innych.
 Dzisiaj prezentowana bombka dostała najwięcej fotek.
Jest takim brzydkim kaczątkiem, bo styropian się stopił na skutek sprayu. 
Powstało coś na obraz lawy wulkanicznej, to mnie zainspirowało do działania.


Nawet zaświeciła gwiazda, tak jak dzisiaj na pięknym nocnym niebie,
gdzie księżyc świeci jak latarnia.
 

Pięknych świątecznych snów Wam życzę,
oby spełniły się wszystkie marzenia.
Dziękuję za piękne życzenia.



środa, 23 grudnia 2015

Ognista Carmen.


Oj co to był za dzień...
Piękne niebo, zmęczenie, fura roboty, wszystkie kuchenne nieszczęścia, 
wraz w wybuchem, i dymem.
Później nie powiem emocje też z dymem, i łzami,
bo zmęczenie, straty i wścieklizna ponad wszystko.
Bombka dostała się mojej koleżance.
Mam nadzieję, że nie wniesie tego, co moja ulubiona opera.
Najbardziej lubię z niej mało znaną arię "Spacja".
 



Jak zwykle czerwień kapryśna jest, więc trzeba było ją trochę podrasowić.


wtorek, 22 grudnia 2015

Powitanie szarej zimy.


Typowe malkontenctwo.
Śnieg lubię tylko w Boże Narodzenie i Nowy Rok oraz w ferie zimowe.
Poza tym nie cierpię.
Zimno, ślisko, niebezpiecznie na chodnikach i na drogach.
Taka zima jak obecna bardzo mi pasuje.
Jedyne co mi dolega to brak światła.
Jednak pierwszy dzień zimy, to pierwsza sekunda światła więcej.
Więc witaj zimo!
Moja skrajna bombka.
Biel i czerń.
Dwa światy, a może po prostu feng- shui.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Różany jeżowiec.


Znowu robi się nudno, bo bombka za bombką.

niedziela, 20 grudnia 2015

Bombka jak śnieżne koronki.


Kolejny jeżowiec, tym razem iście zimowy.
Za gwiazdki śniegowe robią naklejki na szybie.


Tym razem farba strukturalna i koronki, no i trochę żelu z brokatem.
Wszystko utrwalone werniksem akrylowym.


Choinka już ubrana, Miłek sam się przystroił, jako asystent numer jeden.
Jodła kaukaska miała nie pachnieć,
jednak aromat ma tak upojny, że wręcz odurzający.


sobota, 19 grudnia 2015

Jeżowiec z morskiego błękitu.


Miała być niebieska to jest dla koleżanki z pod znaku ryb.
Jak widać styropian przeziera, niech będzie, że tak miało być,
taka niby faktura.

piątek, 18 grudnia 2015

Złoty jeżowiec.


To moje pierwsze medaliony, nigdy do nich nie miałam serca.
Jednak o dziwo je kupiłam i efekt końcowy zaakceptowałam.
Dzisiaj pierwszy "kapiący" złotem.
W tym roku w ruch poszły koronki i farby akrylowe, głównie perłowe.
Jak już pisałam, musiało być szybko, wiec pomysł na kropki zamiast misterne konturowanie.
Mniej widać niedoskonałości i jak to napisała Bulma: niemożliwość wypolerowania styropianu.
 






wtorek, 15 grudnia 2015

Nadchodzą koronkowe jeżowce.


W tym roku bombki ze względu na brak czasu, musiały być szybkie.
Potrzeba matką wynalazku.
Mój wynalazek to jeżowce.
Już trochę widać na zbliżeniach.
Z powodu braku światła, zdjęcia będą kiedy trochę zaświeci słońce.




poniedziałek, 14 grudnia 2015

Niech ogrzewa serca.



Dużo zdjęć o niczym, bo tylko jednej karcie.
W tym roku nietypowa bo w złocie, ja preferuję raczej zimne barwy.
Dla odmiany inaczej, niech ogrzewa serca.



niedziela, 13 grudnia 2015

Wreszcie zabłysła pierwsza gwiazdka.


To zajawka.
Wreszcie coś bożonarodzeniowego w tym roku.
Tak zapóźniona nigdy nie byłam.
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...