... i znowu karczoch...
Dzięki za pochlebne komentarze i cierpliwość. Ja sama mam ich już dość. Dla siebie nie zrobiłam ani jednego, bo i nie miałam kiedy.
Zostały mi jeszcze co najmniej dwa.
Wklejam zdjęcia bo lubię mieć z Wami kontakt, te ostatnie raczej słabe. Słońca jak na lekarstwo, brak czasu, dlatego zdjęcia słabe i pospieszne. Widać to co nie potrzeba.
Też lubię ten smak czekolady.
Jestem zachwycona gliniakiem Ani, niezwykle fotogeniczny. Jutro więcej zdjęć broszki już nie mojej ale przeze mnie wykonanej.