wtorek, 6 stycznia 2015
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Jak zrobić oczy ze szklanych kaboszonów. Tutorial cz. I
Na początek będą potrzebne szklane kaboszony, które można zakupić w kwiaciarni,
lub marketach budowlanych.
Coś twardego, ja użyłam podkładki do przycinania papieru.
Bibułka, może być nawet lekko pognieciona.
No i ołówek, którym obrysowujemy kaboszony,
można też oznaczyć który jest, który, ale nie koniecznie.
Jutro ciąg dalszy z użyciem kolorów.
Produkt finalny znajdziecie TUTAJ.
Etykiety:
decoupage,
moje projekty,
tutoriale
niedziela, 4 stycznia 2015
Czapka sowa nie dla dziecka.
Co prawda zażyczyło ją sobie, moje dorosłe już dziecko.
Problem był największy z tym, że włóczka jest cieniowana barwieniem w długich pasmach.
Jednak musiałam robić trzema nitkami, bo czapka byłaby za cienka.
Trochę się na przewijałam na kłębki i na dobierałam barw,
ale udało się.
Polecam czesankę, miła, miękka dzięki angorze.
Etykiety:
coś na głowę,
dzianina
sobota, 3 stycznia 2015
piątek, 2 stycznia 2015
czwartek, 1 stycznia 2015
"Zmrożone" pudełko na mysz komputerową. Tutorial.
Pudełko powstało po zużyciu popularnej wody po goleniu.
Najpierw serwetkę obrysowałam po krawędzi wklęśniecia.
Wycięłam po linii obrysowania.
Zamalowałam powierzchnię w moim przypadku mazańcami,
bo chciałam zróżnicowane tło.
Jeśli chcecie gładkie to należy położyć kilka warstw wałkiem, albo tamponem.
Po wyschnięciu farby należy przykleić jedną warstwę serwetki,
nakładając klej na wierzchu.
Reszta dekoracji zależy od potrzeb.
Wersja poniżej dość kiczowata.
Wszystko zabezpieczamy trzema warstwami lakieru.
Mysz wreszcie jest na miejscu.
Ja jej nie używam i nie lubię, pałętającego się przewodu.
Nawet pianka w środku pasuje do całości.
Etykiety:
decoupage,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
środa, 31 grudnia 2014
wtorek, 30 grudnia 2014
poniedziałek, 29 grudnia 2014
niedziela, 28 grudnia 2014
Miedziana Tamara Lempicka.
Od razu piszę, choć bransoletka jest moja, to wykonała ją Ania Jaroszewicz.
Jeśli chcesz obejrzeć jej prace spójrz TUTAJ.
Bransoletkę mam już przeszło tydzień, ale sfotografować ją to był wyczyn,
szczególnie przy obecnym braku słońca.
Pięknie zapakowana, książka moja, ale tworzy tylko oprawę.
Poniżej ostatni prezent, córuś wiedziała, że będzie niezmiernie użyteczny.
Do tego jest piękny.
Nikt w Was nie odgadł,
że dostałam też upragniony, miedziany rondelek (we wczorajszym poście).
Etykiety:
przedmioty dekoracyjne
Subskrybuj:
Posty (Atom)