czwartek, 24 listopada 2016
środa, 23 listopada 2016
Opowieści szafeczki.
Najpierw było w moim wykonaniu usuwanie białej farby olejnej
za pomocą okropnie chemicznego preparatu a później opalarki.
Zapaprałam jeszcze latem cały balkon.
Niestety zlazły tylko większe kożuchy.
Później mąż jechał szlifierką, aż fornir zrobił się momentami łysy.
Oczywiście nie róbcie tego w mieszkaniu.
Jak widać zatwierdza główny inżynier.
Podczas wklejania szyby przydała się wcześniej pokazywana skrzyneczka jako obciążnik.
Chciałam też zachować oryginalne mosiężne zawiasy i udało się.
Na zdjęciach widać jeszcze wieszak. Jego nowe zastosowanie niebawem.
Malując farbą kokosową na ciemnym fornirze uzyskamy efekt lekko sinej bieli.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
wtorek, 22 listopada 2016
Gałeczka i szafeczka
Zależało mi na tej gałce więc się ją solidnie naczyściłam.
Myślę, że to mosiądz.
Agonalną wersję skrzynki zobaczycie jutro,
wraz z procesem przeistaczania.
U góry widać odbicie światła na szybie.
Bardzo mi na niej zależało bo to kryształ.
Szafka powstała z obudowy zegara z wahadłem.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
poniedziałek, 21 listopada 2016
Wnętrze skrzyneczki.
Już pisałam, że wykleiłam ją czerwonym polarem.
Aksamit byłby bardziej szlachetny,
jednak z powodu strzępienia nie praktyczny.
Nie chciałam dodatkowo zdobić wnętrza dzianiny,
bo skrzynka dość prosta rustykalna,
zresztą dotknięta zębem czasu.
Jak widać poniżej już znalazła swoje miejsce.
Tak wyglądała po opaleniu i zeszlifowaniu.
Niestety zapomniałam obfocić jej żałosnego stanu,
dlatego od tyłu i jako przycisk następnej rzeczy,
którą również wreszcie doprowadziłam do użytku.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne
niedziela, 20 listopada 2016
sobota, 19 listopada 2016
piątek, 18 listopada 2016
środa, 16 listopada 2016
Jak zmienić wygląd sportowej czapki.
Czasem wystarczy po prostu kwiatek.
Można też przyszyć cekiny, za którymi nie przepadam.
Zainspirują też elementy odblaskowe, które przez dodatki mogą nawet zdobić.
Co widać na ostatnim zdjęciu z lampą.
Lubię czapki sportowe, bo choć nie za bardzo twarzowe,
doskonale chronią przed wiatrem, a zarazem "oddychają.
Dodatkowo mają nauszniki, co dla mnie w czapce najważniejsze.
Etykiety:
broszki,
coś na głowę,
filc,
ozdoby pasmanteryjne
niedziela, 13 listopada 2016
Druciak.
Formy z drutu ostatnio w modzie.
U mnie od lat wydobyta z komórki podkładka pod garnki.
Szkoda było wyrzucić, ktoś się napracował no i nostalgia po babci.
Ponieważ była totalnie zardzewiała,
zdecydowałam się pociągnąć Hammeritem młotkowym,
w barwie mojej kuchni.
Z tego powodu nie nadaje się już do stawiania gorących garnków, tylko do ozdoby.
Dużo zdjęciowałam i nie wiedziałam co wybrać.
Jednak jak to u mnie, monotematycznie niebiesko.
Etykiety:
moje malunki,
przedmioty dekoracyjne,
przedmioty użytkowe
wtorek, 8 listopada 2016
Czapka a la łowicka.
W wersji prawa na prawą.
W wersji lewa na lewą.
Ponieważ nie ściełam bardziej po skocie szwów,
czapka wyszła nieco rogata, ale właśnie dlatego nie poprawiałam.
Może taka dusza we mnie tkwi.
Niestety jeszcze nie skończona, jednak obfociłam.
Wymaga jeszcze wykończenia,
jak starczy czasu na wykonanie pokażę zmiany.
Wszystkie posty zamieściłam w tutorialach.
Wszystkie posty zamieściłam w tutorialach.
Etykiety:
coś na głowę,
coś na szyję
Subskrybuj:
Posty (Atom)


