No cóż po przynudza, bo to lubię najbardziej.
niedziela, 14 kwietnia 2013
piątek, 12 kwietnia 2013
Pobladła...
Żeby nie było za słodko to odmiana.
... "lecz pietruszka, z tą jest gorzej blada, słaba spać nie może"...
Tak to część przedstawienia "Na straganie" Brzechwy, jednak poszyło się trochę ponad tych co w utworze.
Nie będę Was jednak męczyć nimi cały czas.
Jednak w tym momencie, nic innego obfoconego.
No cóż praca zawodowa priorytet.
Etykiety:
zabawki
czwartek, 11 kwietnia 2013
... a to feler...
Co prawda w wierszu Brzechwy wzdycha, ale nie mówcie,
że u mnie jest przerażający, czy przerażony, że zginie w zupie.
Etykiety:
zabawki
środa, 10 kwietnia 2013
Pora na pora.
Dużo zdjęć, bo muszę przyznać, że wyszedł fotogenicznie.
Wykonanie proste: drut, ocieplacz, dwa koraliki, pakuły i oczywiście tkaniny.
Etykiety:
zabawki
wtorek, 9 kwietnia 2013
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
niedziela, 7 kwietnia 2013
Gniazda z witek wierzbowych.
Miesiąc temu uwiłam mini wieńce z gałązek wierzbowych.
Miłek był bardzo "pomocny".
Miłek był bardzo "pomocny".
Sama nie wiedziałam, jak je wykorzystam.
Ponieważ się pytałyście, prezentuję zastosowanie.
Etykiety:
ozdoby pasmanteryjne,
przedmioty dekoracyjne
sobota, 6 kwietnia 2013
Przebiśniegi czyli origami płaskie z koła.
Tym razem coś dla wielbicielek origami.
Bardzo prosta dekoracja wiosenna.
Wystarczą trzy białe i jedno nieco mniejsze zielone koło.
Całość mocowana zszywkami.
Juro cd. zastosowania witek wierzbowych, które widać w oddali.
Etykiety:
origami,
przedmioty dekoracyjne
piątek, 5 kwietnia 2013
Koperek.
Pojawiły się nowalijki.
Pierwszy prezentuje się koperek.
Do wykonania były potrzebne: okładka foliowa ze starego zeszytu, odrobina foli samoprzylepnej, plastikowe oczy, plisowana tkanina, pakuły, druciki, żywica i patyczek do usztywnienia.
No i oczywiście jak w każdym szyciowym tworze, igła, nitka i aby przyśpieszyć dzieło stworzenia, maszyna do szycia.
Ma liczne towarzystwo, więc będę dawkować, jako przerywniki, aby nie zanudzić.
Etykiety:
zabawki
czwartek, 4 kwietnia 2013
Szal na przesilenie wiosenne.
Chociaż w barwach typowo jesiennych, no cóż takie było zamówienie.
Zdjęcia robiłam na tui, gdy jeszcze zapowiadało się na wiosnę, nawet nad głowami przeleciały mi gęsi.
Tylko zdziwiłam się, że lecą na południe. Jak widać wiedziały co się święci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)