wtorek, 1 lipca 2014
sobota, 28 czerwca 2014
Szmaragdowa bransoletka.
Bransoletka powstała rok temu i jest z odzysku.
Moja przyjaciółka dała mi ją w rozsypce i powiedziała, pewnie ci się przyda.
Początkowo elementy były po prostu w dwóch rzędach nawleczone na gumkę, która popękała.
Ponieważ tam mi się podobały szkiełka, uznałam, że zostaną ze mną.
Moja ręka jednak jest w obwodzie dziecięcym.
Dlatego zrobiłam cztery rzędy, co wygląda bardziej na bogato.
Tym razem nie nawlekałam na gumkę tylko wzięłam linkę metalową w barwie starego złota.
Co co było za mało w obwodzie połączyłam łańcuszkiem z konikiem na końcu, jako przywieszką.
Nigdy jej nie miałam na ręku, bo prawie nic nie mam w kolorze zielonym.
Jednak lubię na nią patrzeć, bo szkiełka są urokliwe,
a "złoto" udaje biżuterię Etrusków, która od zawsze mnie zachwyca.
W tak pięknych szafirowych barwach widziałam tylko Zalew Soliński
i Błękitne Źródła koło Tomaszowa Mazowieckiego.
Etykiety:
bransoletki,
moje zdjęcia
piątek, 27 czerwca 2014
W wakacyjnych barwach.
Nareszcie trochę wolnego czasu i możliwość rękodzielczynienia.
Choć to zrobiłam rok temu, teraz mi się przypomniało.
Zdjęcie poniżej zrobiłam tydzień temu i to ono mi się skojarzyło z tymi przepięknymi kamykami.
Jak to u mnie, jutro w całości.
Etykiety:
bransoletki,
moje zdjęcia
środa, 18 czerwca 2014
Ale ryba!
Ponieważ kompletnie nie mam co pokazać,
przedstawiam Wam glinianą rybę prosto z Kuby.
Jej wymiary to około 20 x 12 cm.
To tylko jedna z całej ławicy w sieci mojej koleżanki,
zresztą sama też ryby.
Etykiety:
masy plastyczne,
przedmioty dekoracyjne
piątek, 13 czerwca 2014
Kokeshi.
Moje lalki pochodzą prosto z Japonii, bo przysłała mi córka.
Są malutkie. Najwyższa ma 8 cm.
Są malutkie. Najwyższa ma 8 cm.
Oczywiście cena zwyżkuje wraz z wielkością lalki.
Jednak ta maluchy podobają mi się najbardziej.
Dużo o japońskich lalkach możesz się przeczytać w czasopiśmie Torii.
Kokeshi bardzo lubię, jednak lalki kimekomi to istne dzieła sztuki.
Etykiety:
zabawki
czwartek, 12 czerwca 2014
środa, 11 czerwca 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
Kwiaty filcowane przez dzieci.
W ubiegłą sobotę, w rażącym słońcu spędziłam cztery godziny, ale warto było.
Muszę powiedzieć, że dzieciaki (nie mylić dziewczynki),
są zdecydowanie bardziej twórcze od ich rodziców i dziadków.
Oto jedyny efekt, który zdążyłam obfocić,
bo poproszono mnie o dofilcowanie kulki.
Kwiat wygląda świetnie, choć pierwsze i ostatnie zdjęcie słabe, bo robione w nocy.
Aż się zdziwiłam, że wybrane kolory skomponują się, nie gryząc.
czwartek, 29 maja 2014
Suszone kwiaty akacji.
Grona kwiatowe należy umyć i wysuszyć.
W upały, takie jakie były kilka dni temu,
wystarczy na to trzy dni.
Co jakiś czas należy przesypywać suszki.
Z całego durszlaka została jedynie duża garść.
Na drugi rok zrobię sobie więcej.
To co powyżej, to efekt finalny.
Dzisiaj dosypałam kwiaty, do własnego przepisu mussli.
Jem je codziennie na śniadanie z odrobiną syropu klonowego i sezonowym owocem.
Dla zainteresowanych mogę podać przepis.
Pewnie kwiaty akacji zostały zniszczone po ostatnich deszczach,
jednak zostały zdjęcia i ich słodkość w suszkach.
Etykiety:
coś dobrego
poniedziałek, 26 maja 2014
Z papieru kwiatki na Święto Matki.
Jak zrobić znajdziesz na mojej ulubionej stronie z diagramami origami.
Irys jest prosty a powstaje, z tej samej formy co tulipan.
Takie kwiaty kwitną przez cały rok.
Do łodygi zastosowałam rurkę po napojach,
w którą włożyłam kwiatek i zawiązałam wstążką.
Etykiety:
origami,
przedmioty dekoracyjne
Subskrybuj:
Posty (Atom)



